Psa mam.
Wiedziałam,że długo bez zwierzaka w domu nie wytrzymam.
Zresztą niedługo zima a z nią mrozy to pomyślałam ,że warto jakieś psie nieszczęście zaadoptować.
Jak się pomyślało tak i się zrobiło.
Przedstawiam oto
BOBBY w skrócie Bobkiem zwany
rasa- pekińczyk,wiek około 6 lat.

Najpierw trzeba go było wykąpać

Potem psiak przegląd mieszkania zrobił

A następnie zmęczony zasnął.
Jutro muszę coś na pchły kupić oraz gruntowne wyczesanie urządzić.
Teraz jestem ciekawa jaka to pierwsza noc będzie?